Kluczowe elementy rozwoju dziecka. Trudno jednak wymagać od dwu latka by cierpliwie uczęszczał do szkoły muzycznej. Są oczywiście dostępne przeróżne koncerty typu Smykofonia, podczas których nasze maluchy mogą się wyżyć muzycznie, ale w domu również można stworzyć sprzyjające warunki

Potrzebne będą:

  • pusta butelka lub słoik z zakrętką (ja użyłam małych, o pojemności 100ml ; łatwiej mieszczą się w rączce)
  • papier samoprzylepny (super jeśli będzie zarówno zwykły jak i brokatowy)
  • suchy makaron; fasolka duży Jaś, ryż, soczewica, ciecierzyca- co tylko mamy w kuchni

 

Rozkładamy dziecku dostępne produkty na stole. Niech się nimi pobawi – różny rozmiar, faktura i kolor cudownie wpływają na zmysły. Kiedy już mamy gotowy bałagan na stole przyszła pora na butelkę lub słoik. Pozwólmy dziecku samodzielnie napełnić swój instrument i sprawdzać jaki dźwięk uzyskujemy.

Nie chcemy wypełnić całej butelki – max do połowy.  Teraz ozdabiamy! Podajcie dziecku wcześniej przygotowane, powycinane kształty (nie starajcie się wyciąć pieska- nie ma sensu; kółka, trójkąty, kwadraty – keep it simple!) Niech nakleja samo- ćwiczymy paluszki i motorykę mniejszą!

Gotowe! Teraz tylko puszczamy ulubione piosenki i staramy się wybijać rytm.

 

Rada: starsze dzieci chętnie ułożą z naklejek kształty – np z trójkątów choinki, a z kółek i kwadratów auta. Możemy im też podpowiedzieć wykonanie instrumentów o delikatnym lub mocnym brzmieniu.